
Wielka Brytania poszukuje nowych sposobów finansowania rosnących wydatków na obronność. W obliczu możliwej zmiany przywództwa politycznego, władze ponownie rozważają emisję specjalnych „obligacji wojskowych” dla inwestorów detalicznych.
Inicjatywa zakłada sprzedaż detalicznych papierów dłużnych, których dochód byłby w całości przeznaczony na potrzeby sił zbrojnych. Pomysł ten zyskał już poparcie w parlamencie i w City of London. Aby przyciągnąć inwestorów detalicznych, ekonomiści z City proponują zwolnienie obligacji wojskowych z podatku spadkowego – oprócz istniejącego zwolnienia z podatku od zysków kapitałowych dla brytyjskich obligacji skarbowych.
Autorzy planu szacują, że połączenie gwarancji państwowych i zachęt podatkowych mogłoby przynieść Skarbowi Państwa co najmniej 10 mld funtów w pierwszym roku, a całkowite wpływy mogłyby z czasem przekroczyć 20 mld funtów.
Debata na temat nowych pożyczek zaostrzyła się przed lipcowym szczytem NATO, na którym brytyjski rząd musi przedstawić zaktualizowany plan inwestycji w obronność. Presja budżetowa nasiliła się po niedawnej rezygnacji ministra obrony, Johna Healeya. Opuścił urząd, publicznie stwierdzając, że dodatkowe 13,5 mld funtów przeznaczone na wojsko jest kategorycznie niewystarczające, co zmusza urzędników do poszukiwania alternatywnych źródeł finansowania.
Poza uzupełnieniem budżetu obronnego, inicjatywa ma na celu poszerzenie bazy krajowych kredytodawców. Tymczasem około jedna trzecia długu rządu Wielkiej Brytanii znajduje się w posiadaniu inwestorów zagranicznych. Emisja detalicznych obligacji obronnych ma na celu pobudzenie popytu wewnętrznego w taki sam sposób, w jaki rząd z powodzeniem zaoferował społeczeństwu „zielone obligacje skarbowe” w 2025 roku. Projekt jest nadal rozpatrywany i oczekuje na oficjalną decyzję rządu.
Komentarze: