
Pomimo oficjalnego optymizmu w Pekinie, gospodarka Chin stoi wobec narastających problemów strukturalnych, które mogą prowadzić do długotrwałego spowolnienia. Analiza The Telegraph wskazuje, że trwający kryzys w sektorze nieruchomości — który wcześniej odpowiadał za około 25% PKB — spowodował luki w budżetach władz lokalnych. Sytuację pogarsza wysokie bezrobocie wśród młodych oraz konieczność absorpcji ponad 12 mln absolwentów rocznie na rynku pracy, a także brak wykwalifikowanych pracowników do przekwalifikowania w miarę postępu automatyzacji technologicznej.
Dodatkową presję wywołują wojny cenowe między lokalnymi producentami, które obniżają marże, tną budżety na badania i rozwój oraz zmniejszają wpływy podatkowe. Zamiast naturalnej konsolidacji rynku władze podtrzymują nieproduktywne przedsiębiorstwa za pomocą kredytu. Napięcia demograficzne i kurcząca się populacja w wieku produkcyjnym ograniczają łączny popyt, podczas gdy konsumpcja wewnętrzna pozostaje słaba z powodu niedorozwiniętych systemów emerytalnych i opieki zdrowotnej oraz niechęci władz do rozszerzania transferów socjalnych.
Próby Xi Jinpinga skierowania wzrostu na eksport i nowe jakościowe siły produkcyjne — sztuczną inteligencję, technologie kwantowe, biotechnologię i zaawansowane materiały — jak dotąd przyniosły ograniczone efekty. Te sektory nowoczesnych technologii stanowiły nieco ponad 6% PKB w 2025 r. Strategia eksportowa napotyka też rosnące bariery protekcjonistyczne ze strony krajów importujących, a wzrost PKB Chin zwolnił do 4,7% w pierwszej połowie 2026 r. z 5% rok wcześniej.